A może Frisco?

Olbrzymią zaletą Grupy Eurocash jest jej wielkość i różnorodność. Interesują Cię nowe biznesy? Innowacje? Ciekawe, rozwijane koncepty?

Eurocash stoi innowacją!

Na staż oraz pracę docelową możesz iść do takich biznesów czy projektów jak:

  • Kontigo (sieć sklepów kosmetycznych)
  • Duży Ben (sieć sklepów alkoholowych)
  • Faktoria Win (sieć oferująca regały z winami)
  • Piwne Terytoria (sieć oferująca regały z piwami kraftowymi)
  • One minute (sieć sklepów convenience)
  • Delikatesy Centrum (sieć delikatesów stawiających na świeże produkty i szeroki asortyment)
  • abc na kołach (sieć spożywczych sklepów mobilnych)
  • Partner Plus (program lojalnościowy dla klientów Grupy EC)
  • Akademia Umiejętności (program rozwojowy dla franczyzobiorców Grupy EC)

Można też wybrać się na dłuższą chwilę do FRISCO!

Czym jest FRISCO?

To internetowy sklep spożywczy, w którym udziały ma Eurocash. Posiada w swoim portfolio bardzo rozbudowany asortyment kategorii spożywczych, chemii, alkoholi i napojów oraz kat. świeże. Kategoria produktów świeżych to też wyróżnik Frisco – stocki na tej kategorii praktycznie nie istnieją, a cały towar zamawiany jest pod indywidualne zamówienia klientów i wysyłany na następny dzień. To gwarantuje świeżość.

Frisco funkcjonuje na rynku już 10 lat, dlatego było w stanie stworzyć wyróżniający na rynku model kompletacji zamówień. Większość pracy jest zautomatyzowana. Magazynier dostaje zagregowane zamówienie i jego zadaniem jest wyłożenie towaru na taśmy, które następnie transportują go i dzielą (z małą pomocą człowieka) już na konkretne zamówienia / koszyki. Dzięki temu proces kompletacji jest szybszy, tańszy i obarczony mniejszą liczbą pomyłek.

Frisco działa jedynie na terenie Warszawy i choć są możliwe dostawy w całej Polsce to są one marginalne i obsługiwane przez zewnętrznych kurierów.

Frisco mocno rozwija swój brand. Inwestuje w reklamę – strona intrenetowa, Social Media, mailing, AdWords, radio, telewizja VOD, outdoor, eventy, rozpoznawalne frisco vany … Spójna kampania z chwytliwym hasłem „Nie idź na zakupy!” została zauważona przez branżowe media i nagrodzona.

Co możesz tam robić?

Hmmm właściwie wydaje mi się, że wszystko 🙂 Dlaczego?

W tym samym czasie toczy się tam kilkanaście naprawdę fajnych projektów. Gdy ja byłem we Frisco zespół pracował intensywnie nad zaprojektowaniem i przeniesieniem się do nowego magazynu, zmianami strategii asortymentu, przebudowie od zera strony internetowej i aplikacji oraz projektami marketingowymi.

Ja poszedłem we Frisco właśnie do marketingu – stworzyć program lojalnościowy i markę własną kategorii świeże, a dodatkowo przez 1,5 miesiąca pełniłem obowiązki category managera na kategorii fresh (owoce, warzywa, mięso, ryby i pieczywo).

Spytasz o zalety Frisco?

  • Młoda firma funkcjonująca często bardziej jak start-up
  • Wszyscy się znają i panują koleżeńskie relacje
  • Wiele innowacyjnych projektów w każdym dziale
  • Siedziba na Pradze, a nie na Mordorze 🙂

Polecam
Michał

 

Reklamy

Faktorii naszej wina

Wyobraźcie sobie taką sytuację- jako wielbiciele whiskey ze spritem i cervesario piw do 4 zł, musicie kupić wino na domówkę. Wasza znajomość win ogranicza się prawdopodobnie do: czerwone/ białe, różowe dla dziewczyn i ruski szampan na sylwestra na świeżym powietrzu.

Reasumując potrzebujecie porady w sprawie zakupu, której raczej w osiedlowego sklepie nie otrzymacie.

W „monopolowym 24h” w piątek wieczór, presje na Was wywierać będzie kolejka do lady, złożona ze spragnionych studentów z „połówkami” kolorowej wódki, różnoracy pracownicy fizyczni, którzy nie mogą doczekać się, by rozpakować 4pack piwka po ciężkim tygodniu pracy, oraz inni imprezowicze zmierzający na plenery, domówki i bale. Każdemu spieszy się przynajmniej tak bardzo jak Wam, więc nie ma czasu na wybieranie spośród różnych szczepów ze sprzedawcą, bez narażania się na poirytowanie i docinki innych klientów.

Optymalnym rozwiązaniem będzie zatem możliwość samodzielnego i trafnego wyboru wina, bez posiadania tajemnej wiedzy someliera. Tu z pomocą przychodzi wyciągnięty zza strefy za kasowej, specjalnie przystosowany do tego zadania regał Faktorii Win.

Wina rozłożone są w specjalnych sekcjach, przyporządkowanych do 5 okazji: Na prezent, Na randkę, Do posiłku, Relaks i Z przyjaciółmi. Wybierając produkt z którejś sekcji możecie być pewni, że jest to odpowiedni wybór, poparty wiedzą i doświadczeniem, którym Ty jeszcze nie dysponujesz. Jednocześnie nikt nie wywiera na Was niepotrzebnej presji i macie tyle czasu ile potrzebujecie, na wybór, który z pewnością ułatwi Wam nawigacja na regale.

Wydawać by się mogło, że to banalne i oczywiste rozwiązanie, jednak czy ktoś wpadł na nie wcześniej? No właśnie… 😊

Biorąc pod uwagę rosnący trend spożycia wina w Polsce, regały Faktorii stanowią też świetne rozwiązanie, dla niewykwalifikowanych właścicieli sklepów, którzy również chcą skorzystać z pozytywnego trendu i sprzedawać więcej tego marżowego produktu. Czerpiąc z doświadczenia specjalistów z Faktorii, sklepikarze nie muszą przejmować się częścią zadań związanych z zarządzaniem kategorią wina punkcie sprzedaży.

Oczywiście wypowiadam się o Faktorii Win z jednej strony z perspektywy shoppera i z drugiej świeżaka w Eurocashu, który odbył jedynie wprowadzenie do tego biznesu i nie miał okazji pracować w tym unicie. Może kiedyś?

Maciej – Kierownik Stażysta

Spotkanie strategiczne 2017

Czy kiedykolwiek czułeś ten dreszczyk emocji przed prezentacją na uczelni, w ostatniej pracy, czy też swojego pomysłu w zaciszu domowym?

Czy kiedykolwiek czułeś tą adrenalinę przed wejściem na scenę?

Czy kiedykolwiek przyglądałeś się twarzom Twojego audytorium czując się obserwowanym przez nich?

Z pewnością tak…

Zastanów się co byś jednak czuł, stojąc przed ponad 150- osobową kadrą menedżerską 6-stej co do wielkości spółki w Polsce i jej zarządem?

Niewiarygodne?

Witaj w świecie MT!

Spotkanie strategiczne Grupy Eurocash to niezwykle duże wydarzenie, zarówno dla menedżerów, ale zapewne jeszcze większe dla MT, którzy w ramach swojego programu, są na nie zapraszani.

Spotkanie strategiczne to coroczne wydarzenie, na którym „garstka” najważniejszy osób w EC podejmuje dyskusję na temat kierunku, w którym powinna podążać nasza firma. I Ty, emtis, jesteś tego częścią.

Czy może być coś bardziej zaszczytnego dla osoby, która weszła na drogę swojej kariery zawodowej?

Spotkanie składa się w dużym uproszczeniu z dwóch podstawowych części- części formalnej, podczas, której wraz z grupą menedżerów opracowujecie strategię na wybrany przez zarząd temat, a także tej mniej formalnej.

W ostatnim roku miałam szansę uczestniczyć w konstruowaniu strategii dla projektów, tzw. cross-grupowych, które są wdrażane w wielu business unitach. Mimo, że wydawałoby się to niczym nadzwyczajnym, to implementując projekt do konkretnej jednostki biznesowej trzeba wziąć pod uwagę jej indywidualne DNA, a także poszczególne grupy interesów (Kierownika Projektu dla całej Grupy, ale również osoby wdrażające ideę) i wiele innych zmiennych. Niestety, często nawet najlepsi menedżerowie, napotykają na swojej drodze trudności z tym związane.

Zastanawiasz się zatem, czy może być coś jeszcze bardziej ekscytującego niż praca z topowymi menedżerami nad strategią firmy?

Możesz również zostać zaproszonym do prezentacji strategii, którą wraz grupa menedżerów, opracowałeś w trakcie spotkania.

Trudno jednak opisać emocje, które temu towarzyszą. Mimo, że z pewnością, nie będzie to pierwszy raz, kiedy prezentujesz publicznie, będą Ci towarzyszyły różne uczucia:

Strach przed byciem ocenionym przez top management? -Może trochę.

Stres?- Z pewnością.

Adrenalina? -Będzie sięgała zenitu.

Jedno jest jednak pewne: kiedy staniesz pośrodku sceny, wszystkie te uczucia znikną- będziesz tylko Ty i ludzie, którzy tworzą tą firmę. Gwarantuję Ci, że będzie to jeden z tych momentów w Twoim życiu zawodowym, kiedy poczujesz, że warto tutaj być, że warto było podjąć decyzję o byciu częścią Eurocash.

Ja to poczułam i utwierdziło mnie to tylko w przekonaniu, że w tej firmie nie ma rzeczy niemożliwych.

Spotkanie strategiczne to również dobra okazja do zabawy i integracji. Spotkanie rozpoczyna się zazwyczaj grą integracyjną dla jej uczestników, podczas której, w grupach, pracuje się wspólnie z menedżerami. Jest to więc świetna okazja do lepszego poznania się.

Po spotkaniu przychodzi też czas na wieczorną zabawę. Jej kulis nie będę Ci przybliżać- być może będziesz miał możliwość poznać je sam. 🙂

Patrycja.

Kierownik-Stażysta

Kontigo męskim okiem

Aplikując na program menedżerski grupy Eurocash byłem przekonany, że jako rdzenny Wielkopolanin dysponuje wyczerpującą wiedzą na temat całej firmy. Rzeczywistość szybko jednak zweryfikowała  moją wiedzę i dowiedziałem się, że Grupa Eurocash to nie tylko hurtownie Cash and Carry oraz sklepy ABC. Jednym z największych zaskoczeń było dla mnie istnienie sieci sklepów kosmetycznych Kontigo. Szczerze mówiąc, od początku byłem sceptycznie nastawiony do pomysłu inwazji branży kosmetycznej przez giganta branży FMCG

.

Jedną z większych zalet programu menedżerskiego jest możliwość poznania wszystkich lub zdecydowanej większości jednostek biznesowych grupy Eurocash. Kiedy zobaczyłem w naszym harmonogramie  cały dzień z Kontigo, pomyślałem, że trzeba przez to przejść i tyle. Na początku spotkania rozmawialiśmy o asortymencie dostępnym w sklepach Kontigo. Szczerze mówiąc, z perspektywy mojej oraz moich kolegów z programu równie dobrze moglibyśmy rozmawiać o fizyce kwantowej … Sytuacja nieco się poprawiła gdy tematem naszej rozmowy stała się koncepcja biznesowa Kontigo.  Pomyślałem, że w teorii stworzenie sklepu dla kobiet, w którym mają się one czuć wyjątkowe i piękne wydaje się konceptem, który może przyjąć się na polskim rynku. Z drugiej strony mój praktyczny umysł podpowiadał mi, że łatwo jest wymyślić puste slogany, które nijak mają się do rzeczywistości.

Jak się okazało szybko mieliśmy okazję do weryfikacji rzeczywistości. Zostaliśmy poproszeni o udanie się do sklepów w celu poznania konceptu w rzeczywistym świecie.  Nigdy w życie nie spodziewałem się, że pójdę na zakupy do sklepu kosmetycznego z kolegą ale taki jest program menedżerski grupy Eurocash! Samo ustalenie celu naszej wizyty zajęło nam dłuższą chwilę! Po wnikliwej analizie ustaliliśmy, że celem naszej wizyty jest zakup prezentu dla koleżanki z pracy. W końcu weszliśmy do sklepu. Praktycznie od razu po wejściu podeszła do nas bardzo miła Pani ekspedientka. Nie mieliśmy kompletnie żadnego pomysłu na prezent dla koleżanki i przedstawiliśmy jej sytuację. Zamiast zniechęcenia na jej twarzy ujrzeliśmy miły uśmiech zwiastujący chęć pomocy. Przedstawiała nam wiele opcji, tłumacząc przy okazji ich funkcję. Zadawaliśmy jej wiele pewnie  idiotycznych z jej perspektywy pytań a ona na każde odpowiadała z uśmiechem. Wąchaliśmy i dotykaliśmy wielu próbek a ona nadal się tylko uśmiechała. Nawet widok mojego dwumetrowego kolegi smarującego się z fascynacją kremem zawierającym jad węża nie zrobił na niej wrażenia. W kocu wybraliśmy odpowiadający nam produkt. Po skończonych zakupach spotkał nas kolejny miły akcent: na dnie torby z naszymi zakupami znalazła się kartka z komplementem.

Podsumowując, nasza wizyta w Kontigo udowodniła, że koncept sklepu przyjaznego kobietom sprawdza się również w przypadku mężczyzn! Chociaż w żadnym stopniu nie jesteśmy w grupie docelowej a nasza wiedza o kosmetykach jest praktycznie zerowa to i tak w czasie dokonywania zakupów w sklepie przekonaliśmy się, że slogany odnośnie wyjątkowego podejścia do klienta w sklepach Kontigo mają odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Patryk

Kierownik – Stażysta

Co słychać u MT-sa.

Rozmowa z Mateuszem Muszalskim, Kierownikiem – Stażystą, uczestnikiem programu menadżerskiego Management Trainee. Rozmowę prowadziła Marta Monieta, Młodszy Specjalista ds. Programów Talentowych.

Marta (MM)- Cześć Mateuszu.
Mateusz (MT)- Cześć.
MM- Jesteś gotowy udzielić wywiadu na bloga?
MT- Nigdy nie byłem bardziej!
MM- Mateusz, jest środek tygodnia – 2 dni pacy za nami, jeszcze 2 dni do weekendu. Powiedz, jak rozpocząłeś dzisiejszy dzień?
MT- Nie najlepiej (śmiech :))! Przyszedłem później niż zwykle, nie zdążyłem kupić kanapek i jestem teraz głodny. Ponadto zdążyłem sprawdzić maile, które przyszły wczoraj wieczorem i popołudniu, a na które nie zdążyłem jeszcze odpowiedzieć. Dziś odpowiedziałam już na kilka. Zdążyłem też rozpisać sobie wszystkie zadania, które czekają na mnie dzisiaj.
MM- Zawsze rozpoczynasz dzień od szczegółowego zaplanowania sobie pracy?
MT- Tak, zazwyczaj zaczynam od analizy tego, co czeka na mnie w danym dniu, w nadziei, że potem będę z satysfakcją skreślał z listy kolejne zadania.
MM- Co Cię zmotywowało, by aplikować do programu menadżerskiego Management Trainee w Grupie Eurocash?
MT- Mówiąc wprost, jednym z głównych czynników było to, że szukałem programu menadżerskiego w firmie handlowej.
MM- Dlaczego w firmie handlowej?

MT- Bo odbywając wcześniej 5 różnych staży w różnego typu firmach z różnych gałęzi biznesu przekonałem się, że najbardziej dla mnie interesujący będzie właśnie szeroko pojęty handel.
Aplikowałem na kilka programów menadżerskich. Z jednego nawet zrezygnowałem w trakcie, żeby przejść do Eurocashu.
MM- Jak wspominasz proces rekrutacyjny do Programu?

MT- Wspominam, że był długi, ciekawy, a z perspektywy czasu widzę, że był też nietypowy. Nietypowy z powodu specyficznego profilu osób, które pomyślnie przechodzą rekrutację. O ile podczas rekrutacji w innych firmach wiedziałem jak się zachowywać na AC lub rozmowach rekrutacyjnych tak w procesie rekrutacyjnym do MT okazało się, że profil, który w mojej ocenie pożądany jest przez rynek, jest jednak trochę odmienny od tego, co liczy się w Eurocash-u.
MM- Co Twoim zdaniem było najtrudniejsze w procesie rekrutacyjnym?
MT- Na pewnym etapie rekrutacji byłem o włos od odpadnięcia. Było to AC i pierwsze jego etapy, czyli zadania grupowe. Dla mnie osobiście okazały się ciężkie, ale uważam, że była to kwestia specyficznej grupy osób, które się tam zebrały, a nie samego AC.
Generalnie uważam, że jeśli profil kandydata faktycznie pasuje do profilu, jaki jest poszukiwany przez firmę, to ta rekrutacja nie jest ciężka. Cała trudność polega na tym, żeby te pożądane kompetencje posiadać.
MM- Zapewne wiedziałeś, że jak dostaniesz się do Programu, pierwszym etapem będzie 3 – miesięczne wdrożenie. Jak wspominasz ten okres?
MT- Bardzo dobrze. Pomimo że nie wykonuje się w tym czasie pracy w takim kształcie, jak jest ona powszechnie rozumiana, to  można się bardzo dużo dowiedzieć o samym Eurocashu, rynku FMCG i generalnie otoczeniu ekonomicznym, w jakim znajduje się nasza firma. To jest bardzo duża wartość tego 3 miesięcznego wdrożenia. Oprócz tego te 3 miesiące pokazują, że pozycja uczestnika stażu menadżerskiego w naszej firmie jest szanowana i pokłada się w nas, mówiąc górnolotnie „nadzieję”. Widać, że duże siły np. Działu HR czy osób zarządzających w firmie i postawionych wysoko w strukturze są poświęcane na to, byśmy faktycznie dobrze się wdrożyli.  Było więc dla mnie zaskakujące, że wdrożenie jest realizowane z takim rozmachem, zaangażowaniem i atencją dla szczegółów.
MM- Co z tego okresu najbardziej utkwiło Ci w pamięci?
MT- Był to okres ciągłej podróży i tak będę pamiętał te 3 miesiące.
MM- Na pierwszy staż trafiłeś do Zakupów Cash & Carry. Czego nauczyłeś się podczas tych 6 miesięcy?
MT- Nauczyłem się specyfiki pracy działu zarządzania kategoriami, miałem też okazję uczestniczyć w części negocjacji, jakie odbywały się w ramach całego procesu. Widziałem, jak odbywają się negocjacje oparte na ogromnych wolumenach i wartości pieniężnej. Z drugiej strony, nauczyłem się wiele rzeczy miękkich związanych głównie z tym, jak samego siebie usytuować w dziale, tzn. jak wyszukać dla siebie miejsce w biznesie, bo nie zawsze jest to oczywiste i określone przez pracodawcę.
MM- Od niedawna jesteś na drugim stażu, czy możesz pokrótce opowiedzieć czym w chwil obecnej się zajmujesz? 
MT- Obecnie znajduję się w Dziale Finansowym, wspieram Zastępcę Dyrektora Finansowego w realizacji projektu, który dotyczy optymalizacji kosztowej. Firma Eurocash ma za sobą historię wielu przejęć. W uproszczeniu mówiąc skupiamy wewnątrz grupy wiele firm, które stały się de facto osobnymi biznesami. Po latach takiej a nie innej taktyki niektóre nasze działania z punktu widzenia finansowego nie są optymalne. Teraz analizujemy, które to są działania i szukamy sposobu na to jak sprawić, by nasza firma od strony kosztowej była właśnie bardziej zoptymalizowana.
MM- Znasz strukturę firmy i wiesz, co może oferować. Jaki masz długofalowy plan na siebie?
MT- Często się nad tym zastanawiam (śmiech), ale chyba muszę powiedzieć, że nie wiem. Jest to jedna z zalet tej firmy. Zaleta zwłaszcza dla MT, gdyż my jesteśmy rekrutowani jako osoby, które nie mają profilu specjalistycznego, ale profil ogólny – profil, który ma nas przygotować do zarządzania ludźmi, biznesem, projektami. Zaletą jest to, że Eurocash stwarza możliwości tak naprawdę codziennie, i codziennie w pewien sposób rodzi możliwość by przyjąć nową rolę.  Biorąc pod uwagę, że tzw. praca docelowa, która jest następnym etapem mojej kariery w Eurocash, czeka mnie prawdopodobnie za 4 miesiące, to z jednej strony próbuję sobie w głowie ułożyć, co może się wydarzyć, ale z drugiej strony wiem, że te 4 miesiące to jest jeszcze na tyle długi okres czasu, że może zdarzyć się wszystko i że finalnie dostanę zadanie którego w ogóle się nie spodziewam. Dlatego na razie nie jestem na etapie planowania swojej kariery w Eurocash.
MM- Co w Eurocash-u daje Ci największą satysfakcję?
MT- Największą satysfakcję daje mi to, gdy powierzone zadania mogę wykonać z zadowalającą mnie samego skutecznością, a nie jest to łatwe, kiedy ma się wobec siebie dość nierealne wymagania. 🙂
MM- Mateuszu jest okres wakacji. Zdradź nam proszę, gdzie wybierasz się w tym roku?
MT- W tym roku spędzę 2 tygodnie ze znajomymi na Cyprze i już nie mogę się doczekać!
MM- W takim razie życzę Ci udanych wakacji, słońca i odpoczynku. Powodzenia w dalszych etapach programu Management Trainee. 
MT- Dziękuję.

 

Spotkanie z Mentorem

Mglisty i dżdżysty czwartkowy poranek zwiastował długi i męczący dzień. Moje spokojne myśli przerywa ostry głos z mikrofonu zapowiadający nadjeżdżający pociąg. Jest 5:50 a ja stoję na stacji Warszawa Centralna czekając na pociąg do Poznania. Na dworze jest ok -Syberia a synoptycy zapowiadają 3 minuty słońca w ciągu najbliższego tygodnia…Co ja tu cholera robię…

Jednym z przywilejów programu managerskiego w Eurocash jest możliwość posiadania mentora. Przychodząc do firmy, było to dla mnie zupełne novum, dlatego wywodząca się ze starogreckiej szkoły relacja uczeń-mistrz w kontekście rozwoju zawodowego wydawała mi się z początku… hmm… patetyczna.

Zanim zatem zdecydowałem się na jakikolwiek kontakt z zaproponowanym mi mentorem zacząłem szukać porad i uwag na temat samego mentoringu.

Naturalnie, jak można się domyślić, ilość uwag i zdań była większa niż rozpiętość barw w palecie kolorów Dekoral – począwszy od niezwykle ciepłych i słonecznych dedykowanych bawialniom, po te zimne i bardziej nadające się na ściany piwnicy. Komentarze dochodziły mnie różne: że po co, że nic to nie daje, że to jakiś dziwny wymysł, że to jest tylko marnowanie czasu, że można wiele się nauczyć, że mentor daje dobre rozeznanie w firmie, że możesz konfrontować swoje bieżące problemy z osobą z doświadczeniem, że masz inne spojrzenie na swoją osobę że to autorytet.

Autorytet. Mocne określenie. Szczególnie wśród młodych w czasach pędzących zmian. Ale gdybyśmy się nad tym dokładniej zastanowili, to my pokolenie najmłodszych pracowników mamy problem w tej kwestii. Naturalnie, na rozmowach rekrutacyjnych chwalimy pod niebiosa przedsiębiorczość Michaela O’Larrego czy też podziwiamy pomysłowość Elona Muska. Choć to bardzo mocne i niepodważalne archetypy biznesmenów-mistrzów, to prawdopodobnie żadne z nas nigdy nie wykorzystało w życiu prywatnym czy zawodowym ich uwag czy doświadczeń.

Dlatego mimo długiej podróży do Poznania wiedziałem po co wsiadałem do pociągu. Jechałem ponownie spotkać się z osobą, którą mogę nazwać autorytetem w sferze zawodowej. Która pomimo wielu różnic zdań i charakterów potrafiła wielokrotnie szybko weryfikować moje i swoje zdanie wyciągając dobre wnioski. Której uwagi już kilkukrotnie wskazywały, w którym kierunku warto podążać i w jaki sposób popatrzeć na wyzwania w pracy. Która z racji doświadczenia potrafiła wskazać nad czym warto abym pracował i co rozwijał. Ale to również osoba, z którą po prostu lubię wymieniać spostrzeżenia na temat podróży, polityki i hobby. Dlatego mimo wczesnego wyjazdu i późnego powrotu do domu mogłem ponownie odhaczyć w kajecie spotkanie z mentorem z udane.

Piotr.

Duży Ben i nie tylko…

Cześć!

Ostatnio zawitałem tu prawie 2 lata temu 🙂 Rozpoczynałem wtedy pracę nad nowym projektem. Jak pisałem ostatnio, uwielbiam tworzyć nowe rzeczy od podstaw, ale zawsze towarzyszy temu lekki stres, dreszcz adrenaliny i ogromna ekscytacja!

Nowy projekt okazał się kolejną dawką potężnego doświadczenia i wiedzy! Nie zdradziłem czym będę się zajmować, więc czas najwyższy uchylić rąbka tajemnicy 😉

Duży Ben – bo to on okazał się nowym projektem – był  strzałem w dziesiątkę! Jako sieć sklepów alkoholowych nowego typu, idealnie wpisał się w potrzeby odbiorców. Nowy koncept zyskał spore grono fanów, a i na tym nie zamierza poprzestać. Naszym celem jest nie tylko sprzedaż alkoholu, ale także edukowanie na jego temat. Dbamy zarówno o szeroką ofertę, niskie ceny, ale także zapewniamy fachowe doradztwo. Tym samym zapełniliśmy wyraźną lukę w tym zakresie. Branża alkoholowa sama w sobie jest bardzo ciekawą gałęzią rynku, nam udało się stworzyć w jej ramach ciekawy, wartościowy koncept sklepu. Sukcesywnie otwieramy kolejne sklepy, ponieważ postawiliśmy sobie główny cel: chcemy być największą siecią alkoholową w Polsce i realizujemy to założenie.

Jako kierownik projektu, codziennie stawiam czoła kolejnym wyzwaniom. Udaje mi się to m.in. dzięki super zespołowi! To doświadczeni managerowie, a także młode talenty. Mix takiego grona daje świetne efekty, które widać w wynikach i rosnącej popularności Dużego Bena 😉 Zespół cały czas się powiększa, więc dochodzą też kolejne głowy pełne pomysłów.

Mimo sporej liczby codziennych obowiązków, zarówno ja, jak i cała ekipa znajdujemy czas na chwilę wytchnienia. Ostatnia okazja do wspólnego spędzania czasu i odpoczynku nadarzyła się niedawno! Braliśmy udział w  wyjeździe  integracyjnym organizowanym dla wszystkich uczestników programu menadżerskiego MT w podwarszawskim Serocku. Mieliśmy także okazję do spotkania się z członkami Zarządu, posłuchania o ich ciekawych zmaganiach, a także nie zabrakło zabaw we wspólnym gronie. Rozrywki dostarczył nam park linowy, pływanie łódką po Narwi i wieczorna biesiada przy grillu! 😉

Z naładowanymi bateriami, wróciliśmy pełni energii i inspiracji! Teraz czekają nas kolejne wyzwania i otwarcia nowych sklepów! Bierzemy się do roboty! 🙂

Pozdrawiam,

Łukasz